Internet to ogromna przestrzeń służąca do wymiany informacji. Tak wielka, że daje możliwość do nieograniczonego wyrażania opinii, wchodzenia w polemikę, angażowania się w spory. Wiadomo, że w ślad za tym wszystkim idą plotki, przekłamania i złośliwe krytyki. I to wszystko właśnie napawa niepokojem specjalistów od PR.
Wszystkie te złe słowa mogą przecież dotyczyć organizacji, którą PR-owcy reprezentują. Ciężko wypracowana wcześniej reputacja i za nią idący prestiż może znaleźć się z niebezpieczeństwie. Jednak dobra marka powinna obronić się sama, a reakcje specjalistów od PR często wynikają z „bałaganu”, który cechuje Internet. Choć zdarzają się tacy, którzy jednak monitorują sieć, by móc rzetelnie odeprzeć ataki. Z drugiej jednak strony Internet daje możliwość nieograniczonego kontaktu z potencjalnym klientem w dobrym tego słowa znaczeniu.
Tak więc skąd się biorą te niepokoje?
Prawdopodobnie z czasem wszystkie firmy będą musiały pogodzić się z Internetem a problem będą miały tylko te, które będą atakowane na okrągło.
Oprac.
Jeśli chodzi o plotki…
Kaczyńscy mają jeszcze brata lub siostrę. To wynika z oświadczenia majątkowego Jarosława. W oświadczeniu wykazał on 1/6 mieszkania w spadku po ojcu. Jeśli się nie mylę to spadek dzieli się w następujący sposób 3/6 - żona zmarłego, pozostałe 3/6 po równo dzieci. Jarosław Kaczyński wykazał tylko 1/6 więc pozostaje jeszcze 2/6. Część zapewne odziedziczył brat Lech, a pozostałe 1/6…?
link do oświadczenia
http://kprm.gov.pl/oswiadczenia/JKaczynski_2006.pdf