Public Relations

Nie tylko o finansach

Archiwum: marzec 2007

2007-03-30 11:41

Sukces zależy od ciebie

Praca w wielkiej korporacji to niczym walka na śmierć i życie, walka o przetrwanie. Taka już natura ludzka, że tam gdzie jest więcej niż 10 osób pojawia się rywalizacja praktycznia o wszystko. By być najlepszym, podziwianym, szybko awansować. To trochę taka walka o ogień…Są pewne techniki manipulacyjne za pomocą których możesz troszeczkę sobie pomóc i zmienić swoją pozycję w stadzie. Oczywiście nie każdy jest urodzonym przywódcą i nie kazdy jest tym zainteresowany, ale im więcej poddajesz się w grupie tym więcej pozwalasz, aby dominowali nad tobą koledzy. Na całym świecie jest mnóstwo szkół, które oferują rozmaite kursy w stylu „Wypracuj swój sukces” „10 dni aby zostać liderem”. Trzeba wyłożyć nie lada pieniądze, aby zdobyć wiedzę potrzebną na wypracowanie sobie sukcesu. Duży procent ludzi nie zdaje sobie jednak sprawy, że może pomóc sobie samemu poprawiając u siebie parę rzeczy tu i ówdzie.

Zacznij od stroju


Szata zdobi człowieka - ktoś kiedyś tak powiedział i miał świętą rację. Twój strój w danej sytuacji przekazuje o tobie najważniejsze informacje. Czasem opłaca się iść do sklepu i wydać parę ładnych setek na markowe ubrania. W pewnych sytuacjach i zdarzeniach na twoją korzyść działa również niekonwencjonalne połączenie stylów. Możesz zyskać wtedy parę punktów na plus dzięki komentarzom „ale on się świetnie ubiera”. Nie wolno jednak przesadzać! Idziesz na spotkanie w sprawie pracy: garnitur, koszula. Ważny dzień w pracy: garnitur, koszula bądź spodnie materiałowe i koszula golfowa. Luźny dzień w pracy: casual czyli jeansy ze sportową koszulą.

Popracuj nad postawą

Człowiek smutny i przygnębiony zazwyczaj nie wiedząc o tym chodzi przykurczony. Po jego minie można poznać, że ma problemy. Człowiek sukcesu chodzi wyprostowany chcąc wybić się z tłumu, być zawsze o głowę wyżej. Pamiętaj, że sylwetka wyprostowana świadczy o twojej pewności i dobrym samopoczuciu.

Głos

Jeśli mówisz cicho jak myszka i często zawieszasz głos, bo nie jesteś pewny tego co mówisz to wiedz, że będziesz tkwił na swoim stanowisko przez następne dziesięć lat póki nie zmieni się zarząd. Mów głosem pełnym, spokojnie i najważniejsze mądrze!. Nie wygłaszaj pochopnie komentarzy, przemyśl dwa razy zanim coś powiesz. Pisz przemówienia. Używaj odpowiedniego słownictwa.

To tylko nieliczne rzeczy, które można poprawić w funkcjonowaniu własnego ja. Jednak nie ma złotej recepty na stworzenie lidera. Trzeba tylko pamiętać, że jak cię widzą tak cię piszą.

(dp)


2007-03-30 11:32

Angielskie banki dla Polaków

Najwięksi potentaci na brytyjskim rynku bankowym tacy jak HSBC, NatWest, Lloyds czy Barclays wydają kompleksowe broszury informacyjne w języku polskim, przygotowują specjalne oferty dotyczące kont, czy też wreszcie zatrudniają szeregi polskich pracowników tworząc telefoniczne centra informacyjne lub też tworzą specjalne „polskie” oddziały swoich placówek. Promotorem w tym względzie był HSBC, który jeszcze w ubiegłym roku promował kampanię tzw. „konta - paszport”. Oferta była skierowana generalnie do różnych nacji przybywających na Wysypy, ale reklamy na przystankach autobusowych w Londynie były… w języku polskim.

Czy takie działanie banków to skutek tradycyjnej angielskiej uprzejmości? Oczywiście nie. Wedle oficjalnych statystyk na terenie Wielkiej Brytanii pracuje 600 tys. Polaków. Nasi rodacy stali się więc bardzo atrakcyjną grupą społeczną, na której można zarobić. Tym bardziej, że jeśli przyjrzeć się szczegółowo wszystkim ofertom kierowanym do Polaków zawierają one opcje płatne np. pobieranie opłat za prowadzenie konta. Tymczasem prowadzenie tzw. basic account (najbardziej podstawowe konto) jest w Zjednoczonym Królestwie bezpłatne. Banki w przeciwieństwie do zwyczajów, do których jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce nie pobierają opłat za wydawanie kart, możliwość śledzenia stanu swojego rachunku w internecie czy w bankomacie, czy też za samo prowadzenie konta. I jeśli nawet pobieramy gotówkę z innego bankomatu niż ten, w którym mamy konto, nikt nie pobiera od nas żadnej prowizji. O ile tak się ma zdarzyć, na ekranie monitora zawsze pojawi się informacja, że od pobranej kwoty zostanie pobrana prowizja i stanie się tak tylko wtedy, jeśli klient wyrazi na to zgodę. Prawda, że są to dość proste i oczywiste rzeczy? Niestety dla banków funkcjonujących w Polsce nie są ciągle czymś normalnym. Każdy bank zarabia i tak wystarczająco dużo dzięki temu, że zdeponowaliśmy w nim nasze pieniądze. Każda dodatkowa opłata ma na celu wyśrubowanie zysku.

Konto za darmo

Jeśli więc już zdecydujemy się na przyjazd do Wielkiej Brytanii, pamiętajmy, że zakładając konto, mamy okazję to zrobić za darmo. Inaczej sprawa wygląda z przelewem zarabianych pieniędzy do Polski. Za to oczywiście już płacić musimy. Angielskie banki chcą odkroić dla siebie spory kawałek z tortu usług transferu pieniędzy zagranicę i stać się konkurencją dla takich potentatów jak Western Union i MoneyGram. Otwierając konto w banku możemy np. otrzymać kartę do przelewu pieniędzy dla bliskiej osoby w Polsce. 

Bez wątpienia największą korzyść z poszerzenia oferty angielskich banków odniosą ci z naszych rodaków, którzy chcą skorzystać z bardziej skomplikowanych usług bankowych - czyt. zaciągnięcie kredytu. Tutaj pomoc polskiego doradcy na pewno się przyda. Tym bardziej, że nawet średnia znajomość angielskiego może się okazać niewystarczająca przy wyjaśnianiu zawiłości bankowej umowy. 

(dp)